Kupno samochodu używanego – czy jest się czego bać?

Rynek motoryzacyjny w naszym kraju, podobnie zresztą jak i w każdym innym, dzieli się zasadniczo na dwie części – rynek aut nowych i rynek wtórny. O ile w przypadku pierwszej sytuacji nikt nie powinien mieć większych wątpliwości co do zakupu z niej pochodzącego, bo w końcu kupno nowego samochodu ogranicza się w zasadzie do poznani dobrych słabych stron modelu, bez konieczności pieczołowitego badania poszczególnych elementów auta, o tyle kupno samochodu używanego w dobrym stanie jest już o wiele trudniejsze.

Nie nowe, a też cieszy

Oczywiście kierowcy nabywający auta z drugiej ręki, odczuwają emocje podobne do tych, którzy po swój zakup wybierają się do salonu. W końcu auto zakupione w ten sposób też będzie w pewien sposób ‘nowe’, a dokładniej nowe w garażu jego świeżo upieczonego właściciela. W kupnie samochodu używanego nie ma zresztą nic zdrożnego, bowiem nie każdego stać na sięganie po nowe modele, co jest sytuacją obserwowaną w każdym kraju świata.

Zadbane auta używane mogą technicznie w niewielkim stopniu różnić się od swoich odpowiedników, wyjeżdżających na ulicę z zerowym stanem licznika. Po prostu jeśli ktoś przykładał się do dbania o stan swojego środka lokomocji, regularnie go serwisując i wymieniając na czas materiały eksploatacyjne, to w większości przypadków wystarczy to do zachowania jego dobrej formy mimo dziesiątek tysięcy kilometrów, przewijających się przez samochodowy licznik.

Uwaga na pułapki

Oczywiście świat nie jest jednakże idealny, i istnieją na nim osoby, czytaj ‘handlarze’, który z manipulowania używanymi samochodami uczynili swój biznes. Ich dewiza brzmi zazwyczaj ‘kupić tanio, sprzedać drogo’. W praktyce oznacza to skupowanie aut z rynku za bezcen i ich picowanie przed dalszą odsprzedażą.

Wskutek takich działań samochody używane cieszą się złą opinią, bowiem w czasie owego picowania są prowadzone pozorowane naprawy, mające na celu chwilową poprawę stanu auta, czyli oszukanie potencjalnego nabywcy.